-
brak zerowania gniazdek elektrycznych - co może gro | sebiusz...
Witam wszystkich serdecznie
mam malutki problem ze spódzielnią, ale że żyjemy w takim państwie, w
jakim żyjemy, więc wolę poprosić o pomoc kogoś bardziej zorientowanego
i upewnić się jest on tak mały jak mi się wydaje, a nie większy.
Ale od początku.
w zeszłym tygodniu, pod obecność żony w mieszkaniu, dwóch elektryków
na polecenie spółdzielni dokonywało w całym bloku pomiarów
skuteczności zerowania - czyli ochrony przed porażeniem prądem. W
dwóch gniazdkach w kuchni stwierdzili jego brak po czym wręczyli żonie
protokół z tejże wizyty, na końcu którego znalazło się następujące
podsumowanie:
"W związku z w/w nieprawidłowością zobowiązuje się lokatora do
bezwzględnego usunięcia w trybie natychmiastowym usterki (...). O
usunięciu usterki należy zawiadomić w terminie do 7 dni (...)
dołączając kserokopię protokołu (...). Naprawę wykonać może osoba lub
firma posiadająca uprawnienia do wykonywania prac
elektroinstalacyjnych oraz pomiarów ochronnych."
Jak pisałem wcześniej problem jest raczej błahy, ale zagrania
spółdzielni często działają na mnie jak płachta na byka i chetnie
utarłbym skubańcom nosa. Mieszkam w tym mieszkaniu od 2,5 roku i nic z
tymi gniazdkami nie robiłem, a to pierwsza taka kontrola - teraz nagle
się okazuje że ma to być naprawione w trybie natychmiastowym?? a jak
chciałbym, żeby mi je naprawił kolega bez uprawnień - dobrze, ale bez
odpowiedniego protokołu? a może jednak wezwę specjalistę, który
wypisze po naprawie to, co trzeba, ale mnie się po prostu nie będzie
chciało biec z tym do spółdzielni? a może wcale tego nie naprawię?
nie mam pojęcia jakie podstawy prawne ma spółdzielnia, by wymagać ode
mnie natychmiastowej napawy czegoś, co było zepsute kilka lat, na
dodatek nie sprawiającego zagrożenia dla pozostałych lokatorów
budynku, a jedynie dla domowników?
będę wdzięczny jeśli ktoś z Państwa zainteresuje się tematem, będzie
dysponował większą wiedzą w jego zakresie ode mnie (czyli
jakąkolwiek :-) ) i podzieli się kilkoma uwagami
pozdrawiam
Sebastian H.
-
Re: brak zerowania gniazdek elektrycznych - co może gr | "tpsa" <osobane-mo...
Użytkownik
news:6970acba-ed3f-41df-b039-95e94094ca55...
> dodatek nie sprawiającego zagrożenia dla pozostałych lokatorów
> budynku, a jedynie dla domowników?
>
> będę wdzięczny jeśli ktoś z Państwa zainteresuje się tematem, będzie
> dysponował większą wiedzą w jego zakresie ode mnie (czyli
> jakąkolwiek :-) ) i podzieli się kilkoma uwagami
>
> pozdrawiam
> Sebastian H.
Co się będziesz przejmował, nie naprawiaj może prąd cię skutecznie
"popieści"
i będziesz miał problem z głowy, przecież oni tak tylko w trosce o Twoje
bezpieczeństwo robili te pomiary.
Pieniądze albo życie - wybór należy do Ciebie.
Do czasu usumięcia usterek powinni odłączyć instalację od zasilania.
Dbałość o instalacje w mieszkaniu zapewne należy do lokatora.
-
Re: brak zerowania gniazdek elektrycznych - co może | SzalonyKapelusznik <szalonykapelusznik...
On 22 Lut, 18:48, sebi......
> będę wdzięczny jeśli ktoś z Państwa zainteresuje się tematem, będzie
> dysponował większą wiedzą w jego zakresie ode mnie (czyli
> jakąkolwiek :-) ) i podzieli się kilkoma uwagami
>
> pozdrawiam
> Sebastian H.
Czyli jak sie wprowadziles to gniazdka juz takie byly? U mnie w jednym
gniazdku byl brak zera. Z protokolem dostalem informacje ze jak sie
cos spali i w dochodzeniu wyjdzie ze to z winy tego gniazdka to
pokrywam wszystkie koszty jakie spoldzielnia bedzie musiala poniesc.
-
Re: brak zerowania gniazdek elektryczny | Kurz <amostpeculiarman...
tpsa pisze:
> Co się będziesz przejmował, nie naprawiaj może prąd cię skutecznie
> "popieści"
> i będziesz miał problem z głowy, przecież oni tak tylko w trosce o Twoje
> bezpieczeństwo robili te pomiary.
Ależ zerowanie jest równie niebezpieczne jak jego brak.
Wystarczy, że w zapewne już nie nowej instalacji, oberwie
się przewód zerowy i na przewodzących elementach urządzenia - np. obudowie
lodówki pojawi się faza. Prąd będzie ograniczony jedynie niewielką
reaktancją silnika czy transformatora. To tak jakby dotknąć fazy
w gnieździe. Zakładam, że autor posta posiada w mieszkaniu instalacją
dwużyłową.
--
z prochu powstałeś, w kurz się obrócisz
-
Re: brak zerowania gniazdek elektrycznych - co może | Dykus <dykus.grupy...
Witam,
Dnia 22.02.09 (niedziela), 'sebiusz...
> mam malutki problem ze spódzielnią,
Albo to raczej spółdzielnia ma problem z Tobą. ;)
A tak w ogóle to jaki to problem...
> Mieszkam w tym mieszkaniu od 2,5 roku i nic z
> tymi gniazdkami nie robiłem, a to pierwsza taka kontrola - teraz nagle
> się okazuje że ma to być naprawione w trybie natychmiastowym??
> (...)
> ale mnie się po prostu nie będzie
> chciało biec z tym do spółdzielni? a może wcale tego nie naprawię?
Niezłe. :) Ta nienawiść do spółdzielni to tak dla zasady, bo to teraz w
modzie? :)
> będę wdzięczny jeśli ktoś z Państwa zainteresuje się tematem, będzie
> dysponował większą wiedzą w jego zakresie ode mnie (czyli
> jakąkolwiek :-) ) i podzieli się kilkoma uwagami
U przypadku mojej spółdzielni ten tryb natychmiastowy wygląda tak, że za
rok znów przychodzą i znów stwierdzają niezgodność. :) Ale w tych istotnych
gniazdkach mam zerowanie, wykonane samemu i jak widać jest ok. Kup gniazda
z uziemieniem, "śrubokręt z neonówką", kawałek grubego drutu i wykonaj
porządnie zerowanie samemu. Później ewentualnie pójdź do spółdzielni,
pogadaj, przecież tam chyba też pracują ludzie? :)
PS Na Allegro nawet się ktoś ogłasza, pomijając dojazd to jeden pomiar
kosztuje ok. 9zł. :)
--
Pozdrawiam,
Dykus.