Re: Korupcja, normalna rzecz | koliberant@interia.pl
Mój drogi. Byłem w niemczech 10 lat. Powiem Ci uczciwie. To
najbardziej przemądrzały, a zarazem najgłupszy naród świata. Buta,
chamstwo, katastrofalna kultura osobista (pierdzą publicznie
zażerając się hamburgerami, bekają przy obcych i robią dziwne miny
gdy sikają do stojących koło ulicy donic z drzewkami. To chamski
naród, wyzbyty moralności, naród "uczciwych" ćwierćinteligentów i
półgłówków (mają to w genach). Pozdrowienia.
ps. najsilniejsi i najmocniejsi zgineli w II wojnie światowej,
pozostali tylko nieudacznicy o kipskich i koślawych genach. Nauczka na
kilkanaście pokoleń. :)
Monse1 napisał(a):
> Niemiecki Bundesrat uchwalił zmianę przepisów dotyczących procederu
> łapówkarstwa uprawianego przez niemieckie firmy.
>
> Do tej pory prawodawstwo niemieckie preferuje proceder wręczania łapówek
> w ten sposób, że wielkość kwoty wydanej przez przedsiębiorstwo na
> łapówkę może sobie ono wliczyć w koszty własne, a następnie od kwoty tej
> uzyskać odpis podatkowy. W sprawozdaniach przedkładanych przez urzędy
> finansowe łapówkodawca musi jedynie podać kwotę wręczonej łapówki oraz
> nazwisko i adres osoby łapówkę przyjmującej.
>
> Ponieważ Niemcy to naród skrupulatny, wymagają także podania adresu
> ,,łapówkobiorcy? z wyszczególnieniem miejsca jego zatrudnienia.
> Niemiecki parlament zadbał jedynie w swoim ustawodawstwie by wprowadzić
> zakaz wręczania łapówek urzędnikom niemieckiej administracji państwowej.
> Rząd federalny kieruje się bowiem zasadą, że niemiecki urzędnik musi być
> uczciwy. Oczywiście jak z tego wynika prawodawstwo niemieckie zakłada
> nieuczciwość urzędników państwowych z krajów ościennych. A do nich
> należy także Polska.
>
> Wśród niemieckich firm krąży nawet swoiste określenie dla tego zjawiska:
> czego nie możesz załatwić normalnie załatw markami. Polscy przybiedzeni
> urzędnicy państwowi, jak potwierdzają to co rusz wybuchające afery, łasi
> są nie tylko na ,,baksy?, ale również marki w wydawaniu których pomagają
> niemieckie urzędy skarbowe.