Dyskusje / Re: Kredyt na start dzialalnosci gospodarczy

  • Re: Kredyt na start dzialalnosci gospodarczy | " " <a.cwik@NOSPAM.gazeta.pl>
    NKAB - napisał(a):

    > W centrach handlowych? Zapomnij.
    > Nie masz pojęcia jakie tam są stawki. Wiele można wynegocjować
    > ale jak się zorientują, że jesteś na początku swej drogi handlowej
    > to wogóle nie będą chcieli rozmawiać.

    Rozmawialem juz z kilkoma przedstawicielami i naprawde nie wyglada to tak zle,
    zwykle dosyc chetnie wspolpracuja, przynajmniej takie zrobili na mnie wrazenie.

    > Na początek powinieneś usłyszeć 40-60 tyś/miesiąc za ok 5x5m powierzchni
    > dzierżawionej na ciągu koło kas.

    60 tys? To co oni tam sprzedaja rope, diamenty, bron...? :)

    > Dobrze, że jesteś optymistą ale najważniejszy jest nie biznesplan
    > i strategia rozwoju ale produkt, który klienci będą sobie nawzajem
    > wyrywać z rąk.

    Oczywiscie nie moge Ci powiedziec co konkretnie mam na mysli ale jest kilka
    takich momentow w roku w ktorych fraza "kliencie beda sobie nawzajem wyrywac z
    rak" idealnie pasuje do produktow ktore chcialbym sprzedawac. Do tego
    praktycznie brak konkurencji poza sklepami internetowymi. Oczywiscie biore pod
    uwage, ze moge byc w bledzie i w Polsce na swieta Bozego Narodzenia kupuje sie
    tylko karpia i pol kilo kartofli...

    > Jedno ci powiem, bo też się parałem działalnością handlową.
    > To mielenie pieniędzy. Nigdy nie wiesz jak na tym wychodzisz.
    > Co zarobisz to od razu musisz wydać na następny towar, który
    > czasami, a nawet częściej jest coraz droższy.
    > A jak chcesz mieć klientów to towaru musi być coraz więcej i więcej.
    > I tak w kółko.

    Mysle, ze nie odkryles tutaj niczego nowego, ale masz oczywiscie 100% racji.
    Pytanie tylko za ktorym "kolkiem" wykonuje sie te obrzydliwe czynnosci jezdzac
    najnowszym Porsche. ;)

    > Jeśli zrobiłeś własny biznesplan to daj jakąś symulację do mojego
    > przyładu.

    To tylko w Firmie na tvn24 tak ladnie obliczenia wygladaja. Mozna liczyc ile
    osob wchodzi do konkretnego centrum handlowego na dzien, usrednic wielkosc,
    wyssac z palca liczbe osob jakie podejda do naszego stanowiska/zainteresuje
    ich towar/kupia cokolwiek. No chyba, ze sprzedaje sie cos czego praktycznie
    jeszcze nikt nie sprzedaje, a w dodatku krzywa popytu wybija w gore w okresach
    swiatecznych (prezenty, zwiekszona ilosc gotowki na towary nie piewszej
    potrzeby) to tych obliczen rownie dobrze mogloby nie byc. Trzeba sprawdzic w
    praktyce. I owszem, stanowiska handlowe jak kazdy biznes w naszym kraju to nie
    jest biznes prosty, na ktorym mozna szybko i duzo zarobic "by the book".
    Powiem Ci jak to wyglada u mnie. Probuje z jakas symboliczna iloscia
    stanowisk. Taki "prototyp" jak napisales wyzej. W tym momencie po kilku
    miesiacach mam te dane o ktorych wyzej pisalem, ze sa wyssane z palca i albo
    sie przebranzawiam/zwijam interes albo lecimy dalej. Jedno stanowisko nie musi
    przynosic jakis gigantycznych pieniedzy bo to biznes rozwojowy... ale moze sie
    rozwijac bardzo szybko, jak to bywa w przypadku innowacyjnych biznesow. Za rok
    firma bedzie juz miec jakas zdolnosc kredytowa a ja wiecej informacji.
    Zamiast 4 stanowisk, 40 w calym wojewodztwie.

    > Nie chodzi mi o złośliwość ale jak grupa jest dyskusujna to
    > warto pokazać co o tym ktoś inny myśli.

    Oczywiscie, bardzo dziekuje za rzetelna odpowiedz i chetnie podyskutuje. Nie
    upieram sie, ze mam jakis genialny pomysl ktory MUSI wypalic. Tez mam
    watpliwosci zwiazane z ryzykiem. Ryzykiem ktorego nie boje sie podjac.

    Pozdrawiam
    Arek

    --

  • Re: Kredyt na start dzialalnosci gospodarczy | "NKAB -" <nkab@NOSPAM.gazeta.pl>
    Życzę ci jak najlepiej i lubię jak innym się coś uda.

    Zabrałem głos bo prowadziłem działalność handlową obok
    informatycznej (handel był dla mojej siostry, która też
    chciała spróbować tego chleba nie ryzykując).
    Przy handlowej, gdyby nie obrót pozaewidencyjny, byłoby
    bardzo kiepsko. Ten interes miałem w latach '92-'95, czyli
    do wejścia vatu (był tylko podatek dochodowy) i byłem na ryczałcie.
    Informatyczna wręcz przeciwnie bo PC dopiero wchodziły do firm
    i programistów było niewielu a ceny niezwykle korzystne. Koszty
    w to zasadzie paliwo bo komputer mogłem kupić już za pierwszą
    umowę a system za drugą (nie było prawa autorskiego), na brak
    klientów nie mogłem narzekać a problemem był raczej zakup przez
    klienta bardzo drogiego sprzetu komputerowego no i ten powszechny
    lęk przed tą maszyną. Po wejściu vatu wiele firm poprostu upadło
    i straciłem klientów. Zostali mi do dzisiaj tylko duzi.

    Andrzej.


    --

  1 2  

Podobne