Komentarze / Czy to już kryzys?
Pod koniec roku trend spadkowy gwałtownie przyspieszył. W okresie styczeń-listopad wzrost produkcji sprzedanej wyniósł 4,4%. Prawdopodobnie więc cały rok zakończy się na plusie. Jednak tak poważny spadek jak ten listopadowy, stanowi zaskoczenie dla ekspertów i poważne ostrzeżenie dla naszej gospodarki. Wnioski z tego powinien wyciągnąć przede wszystkim Minister Finansów, którego ambitne założenia wzrostu PKB w przyjętym już budżecie państwa na rok 2009, coraz bardziej odbiegają od rzeczywistości.
Wnioski wyciągnęła już, jak sę wydaje, Rada Polityki Pieniężnej, której członkowie coraz śmielej mówią o ostrej obniżce stóp procentowych już w grudniu. Na decyzję poczekamy do 23 grudnia, ale w nieoficjalnych wypowiedziach za cieciami powiadają się między innymi Marian Noga i szef NBP Sławomir Skrzypek. Przeciwko jest Halina Wasilewska-Trenkner.
Tak radykalna obniżka może pobudzić inwestycje. Jednak może również spowodować deprecjację złotego i podwyżkę inflacji. O ile inflacja jest niższa od przewidywanej (ale wciąż wyższa od celu NBP), to złoty systematycznie traci na wartości. I to może być optatni argument "jastrzębi".
19.12.2008
Bartosz Wasilewski